Porządek Mszy Św.

NIEDZIELA: Bolechowo-Osiedle, ul. Obornicka 20                
8:00 Dorośli |  9:30 Młodzież  |  11:30 Rodzina

Bolechowo-Osiedle, ul. Obornicka 20                                       
19:00  Poniedziałek, Wtorek, Czwartek, Piątek
08:00  Środa

Bolechowo, ul. Szkolna                                      
18:00  Sobota 

Wspomóż budowę naszego kościoła: Galeria:
Galeria
więcej Szybki kontakt:

bolechowo@archpoznan.pl

Jeśli  po trzech dniach nie odpowiem na wiadomośc  (natłok maili) wówczas proszę o kontakt w biurze parafialnym lub po jakiejkolwiek Mszy świętęj. Dzięki za wyrozumiałość. 

ks. Remigiusz Kobusiński
Tel. 61 812 60 94

Kalendarz:
 
Czwartek XXIV tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie dowolne Św. Januarego
19 września 2019r.

Imieniny Januarego, Konstancji, Leopolda
Hity z internetu
Czytelnia:

Zwyczaje i tradycje Wielkanocne.

392wielkanoc.jpg

Niedziela Palmowa - Wielki Tydzień.

Palemki na szczęście.

Świąteczne porządki.

Triduum Paschalne.

Boże Rany. Święconka.

Zwyczaj malowania pisanek. Jak je zrobić?

Liturgia Wigilii Paschalnej. Rezurekcja.

Uroczyste śniadania. Byby wielkanocne i mazurki.

Szukanie prezentów od zająca.

Symbole: palma, zając, baranek, jajko i kurczak.

Lany Poniedziałek - Śmigus Dyngus.

Chrześcijańskie symbole Wielkanocy: ogień, paschał, woda, chleb, jajko, baranek, sól, olej.


Wielkanoc

 

Wielkanoc (Pascha) - najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie (obok Bożego Narodzenia) upamiętniające śmierć krzyżową i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Poprzedzający ją tydzień, stanowiący okres wspominania najważniejszych dla wiary chrześcijańskiej wydarzeń, nazywany jest Wielkim Tygodniem. Przez wieki spierano się, kiedy powinna być obchodzona. Podczas soboru nicejskiego w 325 roku ustalono, że będzie się ją obchodzić w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Wielkanoc jest więc świętem ruchomym: może wypaść najwcześniej 22 marca, a najpóźniej 25 kwietnia. Z dniem Wielkanocy powiązany jest termin większości ruchomych świąt chrześcijańskich, m.in.: środa Popielcowa, Wielki Post, Triduum Paschalne, Wniebowstąpienie Pańskie, Zesłanie Ducha świętego i inne. Po wprowadzeniu kalendarza gregoriańskiego znów pojawiły się odmienności: w prawosławiu Wielkanoc obchodzi się bowiem zgodnie z kalendarzem juliańskim.

 

 


393wielki tydzien.jpg

Wielki Tydzień - czas bezpośrednio poprzedzający Święta Wielkanocne - wykształcał się w liturgii stopniowo. Początkowo sam post przed Wielkanocą trwał zaledwie 3 dni. Z czasem wprowadzono okres 40-dniowego postu - i wyróżniono Wielki Tydzień. Na treść wydarzeń Wielkiego Tygodnia składają się triumfalny wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową, ostatnie dyskusje Chrystusa z Sanhedrynem w świątyni, przepowiednie Chrystusa o zburzeniu Jerozolimy i o końcu świata, Ostatnia Wieczerza i Męka Pańska, wreszcie chwalebne Zmartwychwstanie. Obrzędy liturgiczne tych dni są tak wkomponowane, aby ułatwić odtworzenie tych wypadków, bezpośrednio związanych z tajemnicą odkupienia rodzaju ludzkiego, pobudzić do refleksji i wielkiej wdzięczności, doprowadzić do pojednania się w sakramencie Pokuty, odnowić w Kościele pierwotną gorliwość w służbie Bożej. Wielki Tydzień ma tak wysoką rangę w liturgii Kościoła, że nie dopuszcza nawet uroczystości. Gdyby zaś takie wypadły, odkłada się je na czas po Wielkanocy i jej oktawie (np. uroczystość Zwiastowania).

377niedziela palmowa.jpgWielki Tydzień otwiera Niedziela Palmowa. Nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm. Liturgia bowiem wspomina uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, bezpośrednio poprzedzający Jego Mękę i Śmierć na Krzyżu. Witające go tłumy rzucały na drogę płaszcze oraz gałązki, wołając: "Hosanna Synowi Dawidowemu". O uroczystym wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy piszą wszyscy czterej Ewangeliści. Samo to świadczy, jak wielką rangę przywiązują do tego wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa.

 

Liturgia Niedzieli Palmowej jest rozpięta między dwoma momentami: radosną procesją z palmami oraz czytaniem - jako Ewangelii - Męki Pańskiej według jednego z 3 Ewangelistów: Mateusza, Marka lub Łukasza (Mękę Pańską wg św. Jana czyta się podczas liturgii Wielkiego Piątku). W ten sposób Kościół podkreśla, że triumf Chrystusa i Jego Ofiara są ze sobą nierozerwalnie związane.
Bardziej uroczyste niż zwykle rozpoczęcie Eucharystii ma swoją wielowiekową historię. W Jerozolimie już w IV w. patriarcha dosiadał oślicy i otoczony radującymi się tłumami wjeżdżał na niej z Góry Oliwnej do miasta. Zwyczaj ten wszedł w powszechną praktykę na Zachodzie w wieku V i VI. Zwyczaj poświęcania palm wprowadzono do liturgii dopiero w wieku XI. Aż do reformy z 1955 r. istniał zwyczaj, że celebrans wychodził w Niedzielę Palmową przed kościół, a bramę świątyni zamykano. Kapłan uderzał w nią krzyżem trzykrotnie, wtedy dopiero brama otwierała się i kapłan z uczestnikami procesji wstępował do wnętrza kościoła, aby odprawić Mszę świętą. Symbol ten miał wiernym przypominać, że zamknięte niebo zostało nam otworzone dzięki zasłudze krzyżowej śmierci Chrystusa. Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dotąd, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako jego Król i Pan, odbiera spontaniczny hołd od mieszkańców Jerozolimy. Przez to Kościół chce podkreślić, że kiedy Chrystus Pan za kilka dni podejmie się tak okrutnej śmierci, to jednak nigdy nie pozbawi się swojego majestatu królewskiego i prawa do panowania. Przez mękę zaś swoją i śmierć to prawo jedynie umocni. Godność królewską Chrystusa Pana akcentują antyfony i pieśni, które śpiewa się w czasie rozdawania palm i procesji.

 

W XI w. pojawił się zwyczaj święcenia palm. Wierni przechowują je przez cały rok, aby w następnym roku mogły zostać spalone na popiół, którym są posypywane nasze głowy w Środę Popielcową. Na Kurpiach palmy dochodzą do wielkości 2-3 metrów i są zwykle pięknie przystrojone w sztuczne kwiaty. Procesja z palmami jest z jednej strony upamiętnieniem wydarzenia sprzed wieków, z drugiej zaś - naszym kroczeniem wraz z Chrystusem ku ofierze, którą dzisiaj jest Msza święta. Ogłaszając Chrystusa Królem zgadzamy się w ten sposób na to, że nasza droga do Ojca prowadzi zawsze przez krzyż.
We Włoszech i w Hiszpanii w Wielkim Tygodniu urządza się przez 7 dni z niezwykłym pietyzmem i okazałością procesje pasyjne. Po ulicach wielu miast przeciągają procesje, zwane Passos. Mężczyźni i kobiety, ubrani na czarno, często z nasuniętymi na głowę kapturami. Na balkonach ustawia się kwiaty, zapala się mnóstwo światełek, uplecionych misternie w barwne dywany. Przy świetle świec i biciu dzwonów idzie długi pochód z niezliczonymi wizerunkami Chrystusa, Matki Bożej i świętych.
W Polsce Niedziela Palmowa nosiła także nazwę Niedzieli Kwietnej, bo zwykle przypada w kwietniu, kiedy to pokazują się pierwsze kwiaty. W Niedzielę Palmową po sumie odbywały się w kościołach przedstawienia pasyjne. Za czasów króla Zygmunta III istniały zrzeszenia aktorów-amatorów, którzy w roli Chrystusa, Kajfasza, Piłata, Judasza itp. chodzili po miastach i wioskach i odtwarzali misterium męki Pańskiej. Najlepiej i najwystawniej organizowały ten rodzaj przedstawienia klasztory. Do dnia dzisiejszego pasyjne misteria ludowe odbywają się w każdy Wielki Tydzień w Kalwarii Zebrzydowskiej.

 

382palmy w polsce.jpgPalmy w Polsce zastępują często gałązki wierzbowe z baziami. Po ich poświęceniu zatyka się je za krzyże i obrazy, by strzegły domu od nieszczęść i zapewniały błogosławieństwo Boże. Wtykano także palmy na pola, aby Pan Bóg strzegł zasiewów i plonów przed gradem, suszą i nadmiernym deszczem.

Poniedziałek, wtorek i środa Wielkiego Tygodnia są dniami szczególnie poświęconymi sakramentowi pojednania - nie wyróżniają się niczym, jeśli chodzi o liturgię. Niegdyś w Wielką Środę kapłani w kościołach odprawiali "Jutrznię". Dzisiaj ten zwyczaj można jeszcze spotkać już tylko w niektórych kościołach. Na pamiątkę ucieczki Apostołów w czasie aresztowania Chrystusa gasi się po każdym Psalmie jedną świecę, aż zostaje jedna. Tę bierze się z lichtarza i zanosi za ołtarz. Znika światło, symbol Chrystusa, zamordowanego przez ludzi. Po pewnym czasie kleryk ze świecą powraca zza ołtarza na znak Zmartwychwstania. Wtedy kapłani uderzeniami w pulpity brewiarzem dają znać o trzęsieniu ziemi, jakie zaistniało przy tajemnicy wyjścia z grobu Chrystusa.

 

Od Wielkiego Poniedziałku do Wielkiej Środy włącznie Pan Jezus dzień spędzał w Jerozolimie i nauczał w świątyni, a na noc udawał się do odległej o ok. 3 km Betanii, aby tam przenocować. Zapewne gościny Jemu i Jego uceniom udzielał Łazarz w swoim domu - z wdzięczności za niedawne wskrzeszenie go z grobu.
W Wielki Poniedziałek w drodze do Jerozolimy Chrystus uczynił uschłym figowe drzewo za to, że nie znalazł na nim owocu, a tylko same liście (Mt 21, 18-19; Mk 11, 12-14). Kiedy wszedł na plac świątyni i zobaczył tam kupców z towarami i bydłem, wypędził ich stamtąd (Mt 21, 12-13; Mk 11, 15-19; Łk 19, 45-48).
W Wielki Wtorek Pan Jezus prowadził najgwałtowniejsze polemiki ze starszyzną żydowską, które zakończył wielokrotnym "biada", rzuconym na swoich zatwardziałych wrogów (Mt 21, 20 - 23, 39; Mk 11, 27-32. 41; Łk 20, 9 - 21, 1). W wielkiej też mowie eschatologicznej zapowiada całkowite zniszczenie Jerozolimy oraz koniec świata, jaki zamknie dzieje ludzkości (Mt 24, 1-41; Mk 13, 1-33; Łk 21, 5-34). Zapowie także powtórne swoje przyjście na ziemię w chwale (Mt 25, 31-46). W przypowieści o roztropnym słudze, o mądrych i głupich pannach i o talentach będzie nawoływał do czujności (Mt 24, 42-55. 30; Mk 13, 33-37; Łk 21, 34-36). 
368zmartwychwstanie panskie.jpgWielka Środa ma bezpośredni już kontakt z wydarzeniami Wielkiego Czwartku i Piątku. Sanhedryn na tajnej naradzie postanawia za wszelką cenę zgładzić Jezusa. Judasz ofiaruje Wielkiej Radzie Żydowskiej swoją pomoc za srebrniki, przyrzekając śledzić Chrystusa, a gdy będzie sam - zawiadomi o tym Sanhedryn (Mt 26, 1-16; Mk 14, 1-11; Łk 22, 1-6), aby Go można było pojmać.

 

Szczytem roku liturgicznego i Wielkiego Tygodnia jest Święte Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Pańskiego. Obejmuje ono liturgię Mszy Wieczerzy Pańskiej, sprawowaną wieczorem w Wielki Czwartek, wielkopiątkową liturgię Męki Pańskiej oraz najbardziej uroczystą i najpiękniejszą ze wszystkich liturgii Kościoła - Wigilię Paschalną sprawowaną po zapadnięciu zmroku w Wielką Sobotę - w Wielką Noc. Triduum kończy się wieczorem w Niedzielę Zmartwychwstania.

 


397palemki na szczescie.jpeg

 

Palemki na szczęście.


Po poświeceniu palemki biło się nią lekko domowników, by zapewnić im szczęście na cały rok. Połkniecie jednej poświęconej bazi wróżyło zdrowie i bogactwo. Zatknięte za obraz lub włożone do wazonów palemki chroniły mieszkanie przed nieszczęściem i złośliwością sąsiadów.

 

 


389swiateczne porzatki.jpg

 

 

Świąteczne porządki.

Przed Wielkanocą robimy wielkie świąteczne porządki nie tylko po to, by mieszkanie lśniło czystością. Porządki mają także symboliczne znaczenie – wymiatamy z mieszkania zimę, a wraz z nią wszelkie zło i choroby.

 

 

 


 

Triduum Paschalne - Trzy Święte Dni.


"Święte Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Pańskiego jaśnieje jako szczyt całego roku liturgicznego.

391triduum.jpg

Triduum Paschalne rozpoczyna się Mszą Wieczerzy Pańskiej, osiąga swój szczyt w Wigilii Paschalnej i kończy się nieszporami Zmartwychwstania Pańskiego" - czytamy w kalendarzu liturgicznym.

CZYTAJ WIĘCEJ

 

 


Boże Rany.

W Wielki Piątek ludowym zwyczajem były tzw. Boże Rany. Zwyczaj ten polegał na biciu przez gospodarza domowników gałązkami jałowca lub agrestu na pamiątek biczowania Chrystusa.

Kobiety przed wschodem słońca zamiatały podwórze i dom, śmieci wyrzucały na granicy z sąsiadem. Miało to uchronić gospodarstwo od robactwa.

 


Zwyczaj malowania pisanek.

Ważną rolę w obrzędach wielkanocnych odgrywają pisanki wielkanocne. Legenda głosi, że święta Magdalena, gdy szła w niedzielę wielkanocną do grobu Chrystusa, po drodze nakupiła jajek na posiłek dla Apostołów. Po spotkaniu zmartwychwstałego Chrystusa spostrzegła, że nawet jajka, które niosła, z radości zmieniły kolor, stały się czerwone i do dziś na pamiątkę tego zdarzenia ludzie malują jajka na Wielkanoc.

Zwyczaj malowania jajek na Wielkanoc wywodzi się z jeszcze starszych przedchrześcijańskich tradycji; jest związany z prastarymi obyczajami magii. W wierzeniach pogańskich jajko było symbolem sił witalnych, które mogą być dalej przekazywane. Dlatego też używa się jajek w magii wiosennej, mającej na celu pobudzenie ziemi do rodzenia i dlatego tak bardzo jajka związały się z obrzędami wielkanocnymi, które łączą w sobie elementy dawnych zwyczajów wiosennych oraz związanych ze śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa.

Malowanie pisanek to zwyczaj znany w wielu krajach Europy i poza nią. U nas łączy się z Wielkanocą. W Polsce występuje kilka odmian barwnych jaj.

384Pisanki.jpgPopularnie wszystkie zwie się pisankami. W rzeczywistości należy tu odróżnić najczęściej spotykane pisanki od występujących głównie w północnej części kraju - "kraszanek", w Krakowskiem i Łowickiem zaś - "nalepianek" oraz mazowieckich - "wyklejanek".

Najprostsze w wykonaniu są kraszanki. Nazwa kraszanek pochodzi od słowa "krasić" - barwić, upiększać. Całe jaja są barwione na jeden (zazwyczaj czerwony) kolor, najczęściej przez zanurzenie w roztworze farby lub barwnika roślinnego.

Wywar z łusek cebuli daje kolor czerwonawożółty, z kory dzikiej jabłoni lub nasion wrotyczu daje kolor żółty, z piołunu, bylicy dzikiego bzu, sasanki lub zielonych pędów świeżo zebranego żyta daje różne odmiany zieleni, z płatków kwiatu bławatka barwi na niebiesko. Można też wykorzystać dający czarną barwę wywar z łupin orzecha włoskiego, kory olchowej i dębowej. Do każdego wywaru roślinnego dla utrwalenia barwy dodaje się nieco octu.

Nalepiankami zwiemy jajka ozdobione nalepionymi na skorupkę różnobarwnymi wycinankami z papieru, wyklejankami zaś jajka z wzorami powstałymi przez naklejenie na skorupkę ornamentu z rdzenia sitowia.

Najczęściej jednak spotykane w Polsce są pisanki ozdobione ornamentem jedno- lub wielobarwnym. Ornament ten uzyskuje się zazwyczaj przez batikowanie, które polega na tym, że pokrywa się najpierw skorupki jajka wzorem z roztopionego wosku, a następnie zanurza w barwniku. Po wyjęciu jajka z barwnika i przeschnięciu usuwa się wosk, przez co otrzymuje się biały wzór na barwnym tle. Powtarzając tę operację kilka razy przez nakładanie wosku na coraz to inne miejsca i zmienianie barwników możemy otrzymać pisankę wielobarwną. Do nakładania wosku używa się "pisaka", czyli patyczka z osadzonym na końcu metalowym lejkiem, wykonanym np. ze skuwki od sznurowadła, przez który wosk lejąc się rysuje na jajku linię ciągłą, albo szpilki, której łebek maczany w wosku pozwala kreślić na jajku kropki i przecinki. Wosk topi się na ogniu w małym naczyniu; doskonale nadaje się do tego pudełko po paście do butów. Pewną odmianą tego sposobu jest metoda trawienia polegająca na pokryciu woskiem ornamentu na zabarwionym już jajku, a następnie wsadzeniu jajka do roztworu kwasu buraczanego, z kiszonej kapusty lub do serwatki, ponieważ rozpuszczają one barwnik nie pokryty woskiem. W obu przypadkach, już po zakończeniu barwienia pisanki, usuwamy z niej wosk przez zanurzenie jej w gorącej wodzie.

Techniki wykonywania pisanek są w wielu krajach podobne. Natomiast zasadniczo różnią się ornamenty, a tu nie tylko poszczególne kraje, ale i regiony mają własne charakterystyczne motywy.

Polskie pisanki należą do najpiękniejszych na świecie.

Gabriela Trybała

JAK PRZYGOTOWAĆ PISANKI

 

 


Święconka.

 

Święconka jest to koszyk z jedzeniem, który należy poświęcić w Wielką Sobotę. W niektórych regionach Polski święconka występuje pod nazwą: święcone

Dawniej święcenie potraw w Wielką Sobotę odbywało się na dworach szlacheckich, ze względu na to, że poświęcone musiało zostać wszystko, co miało znaleźć się na świątecznym stole. Ponieważ takie święcenie zajmowało zbyt wiele czasu proboszczom, wprowadzono zwyczaj święcenia w kościołach. Dzisiaj po przyniesieniu koszyka do kościoła stawia się go na odpowiednim stole nad którym kapłan odprawia modlitwę i święci pożywienie

W koszyku powinny znajdować się:

  • baranek - symbol Chrystusa Zmartwychwstałego
  • jaja w postaci kolorowych pisanek, kraszanek - jajo występuje jako symbol nowego życia
  • sól - chroni żywność przed zepsuciem
  • chleb
  • wędliny
  • chrzan
  • babkę

Koszyczek przystrajany jest różnymi makatkami i bukszpanem

Święconkę spożywa się następnego dnia po rezurekcji

 

390swieconka.jpgWielkanocny koszyczek
       Koszyczek ma być wiklinowy (najbardziej popularne są owalne, jedno - lub wielokolorowe, a najładniejsze pochodzą z Rudnika nad Sanem, gdzie jest słynne "zagłębie" wikliniarstwa i gdzie żyją mistrzowie plecionkarstwa). Powinien być wyłożony w środku białą serwetką, na której ułożymy pokarmy do święcenia. Koszyczek winien być udekorowany, np. bukszpanem, baziami czy wiosennymi kwiatami i przykryty białą serwetką. Estetyka i higiena mają iść w parze. Wciąż przybywa specjałów do koszyka wielkanocnego. Trochę jest to związane z modą kulinarną i ze zmianą nawyków żywieniowych, a trochę z możliwościami zakupu choćby egzotycznych owoców. Jednak tych najbardziej podstawowych produktów nie powinno zabraknąć, tj.: chleba, baranka, jajek, wędliny, chrzanu, pieprzu, soli, sera, masła, miodu. Ale także napojów: wina, piwa, a nawet oliwy. Produkty te są związane z chrześcijańską i polską tradycją, z miejscowymi zwyczajami, a także z upodobaniami kulinarnymi osób zasiadających do śniadania wielkanocnego. Nie bez znaczenia jest zamiłowanie dzieci do słodyczy, takich jak: czekoladowe jajko, zajączek czy marcepanowe kurczątko.



Składniki święconki


       Chleb
święci się na pamiątkę chleba, który zstąpił z nieba, tj. Jezusa, i na upamiętnienie cudownego nakarmienia przez Niego rzeszy słuchających Go ludzi. Codziennie prosimy Boga w Modlitwie Pańskiej o chleb powszedni. A skoro mamy go z Bożej hojności, to dajemy go do poświęcenia. W tradycji chrześcijańskiej chleb jest bardzo wymownym symbolem. W Eucharystii bowiem postać chleba ma Ciało Pańskie, które jest pokarmem dla naszych dusz. Chleb powszedni jest darem Bożym. Uczono nas niezwykłego poszanowania dla chleba; aby go nie marnować, bo ściągnęłoby to gniew Boga. Jeśli chleb upadnie na ziemię, należy go podnieść i ucałować. W wielu krajach świata chleb jest podstawowym pokarmem. Jest on też symbolem codziennych potrzeb człowieka: godnego życia, sytości, gościnności. Dobrze byłoby włożyć do koszyka chleb własnego domowego wypieku z mąki różnych zbóż. Do poświęcenia daje się zwykle kilka kromek, ale niektórzy dają i mały bochenek. Chleb powinien być wyrośnięty, dobrze wypieczony, posypany kminkiem lub makiem, czarnuszką czy sezamem. Niektóre piekarnie przygotowują specjalny wielkanocny wypiek z okolicznościową nalepką z krzyżykiem.

Baranek wielkanocny
       Ma on w święconce swoje uprzywilejowane miejsce. Jest symbolem Jezusa Zmartwychwstałego, ale także pokory i łagodności. Zwyczaj święcenia baranka sięga VII wieku (Sakramentarz z Bobbio). Natomiast ustawianie baranka na stole wielkanocnym wprowadził w XIV wieku papież Urban V (+19 XII 1370). Przyświecał mu jeden cel: aby wierni ucztując, nie zapomnieli o najważniejszym przesłaniu tego święta. W Polsce baranek wielkanocny nazwany był Agnuszkiem i pojawił się w XVII wieku. (Nie należy go mylić z Agnuskiem - watykańskim medalikiem woskowym, na którego awersie odciśnięty był baranek, a na rewersie Jan Chrzciciel). Postawiony na stole baranek wielkanocny przypomina o tym, że Chrystus odkupił ludzi oraz że są oni przeznaczeni do wiecznego ucztowania na godach Baranka. Przypomina także o dramatycznym wydarzeniu ze Starego Testamentu, kiedy to anioł śmierci przeszedł przez ziemię egipską, uśmiercając pierworodnych synów. Ominął tylko te żydowskie domy, których odrzwia naznaczone były krwią baranka, zabitego z Bożego nakazu. Przypomina o uroczystym posiłku paschalnym, który o tej samej godzinie spożywała każda rodzina żydowska, tworząc z rozproszonego ludu jednolity religijnie naród, modlący się w tym samym języku. Baranek paschalny był wyraźną zapowiedzią, typem i wyobrażeniem (figurą) Jezusa Chrystusa, którego krew miała ocalić od śmierci wiecznej cały rodzaj ludzki, na co wskazał prorok Izajasz już 7 wieków przed narodzeniem się Jezusa.
       Obecnie stawiane na stole baranki wielkanocne są zrobione najczęściej z masy cukrowej. Coraz rzadsze są te upieczone w domu z ciasta włożonego do żeliwnej foremki, a jeszcze rzadsze są te wyciśnięte z masła (z drewnianej formy). Niektórzy stawiają na stole baranki wielkanocne gipsowe, porcelanowe, szklane, gliniane, plastikowe, a nawet zrobione z owczej wełny.

Mięso i wędliny
       Wędlina jest wymownym symbolem dostatku i zamożności rodziny. Św. Ulryk, biskup Augsburga (+973) święcił podczas liturgii Mszy świętej szynkę i baraninę. Święci się przede wszystkim wyroby wieprzowe. W koszyku wielkanocnym winny się znaleźć najrozmaitsze wędliny, przede wszystkim mała, pękata, związana sznurkiem różowa szynka oraz wianek wiejskiej kiełbasy, uwędzonej w dymie z owocowych drzew i z jałowca. Można też włożyć do koszyczka kawałek boczku, słoniny czy polędwicy.

Sól, pieprz i chrzan
       Chrześcijanie są solą ziemi. Ten potrzebny minerał nie tylko dodaje potrawom smaku, ale jest symbolem zachowania od zepsucia i ma właściwości oczyszczające. Chleb i sól są jakby kwintesencją życia i w polskich zwyczajach najczęściej występują razem. Oznaczają prostotę życia. Wita się też nimi dostojnych gości. Według Księgi Syracha 39,26 i Hioba 6,6 sól jest niezbędnym składnikiem pożywienia.
       Pieprz czarny (zmielony) symbolizuje gorzkie zioła, które Żydzi dodawali do pikantnego sosu w kolorze cegły, zwanego charoset. Maczali w nim kawałki paschalnego baranka na pamiątkę ciężkiej niewolniczej pracy przy produkcji cegły w Egipcie.
       Chrzan. Jest pikantny w smaku i wyciska z oczu łzy. Najlepiej, gdy jego korzeń jest w kawałku. Kroi się go później na cienkie plasterki i częstuje się nim zebranych. Chrzan może też być starty i wymieszany z jajkiem i ze śmietaną.

Nabiał i słodycze
       Ser. Najlepiej, gdy jest on z mleka owczego, koziego lub krowiego. Zwykle gospodynie domu kupują go na targu. Regionalny oscypek zakopiański wyśmienicie nadaje się do koszyczka, ale nadaje się także zrobiony w domu twaróg.
Dzieci dają do koszyczka czekoladowego zajączka. Zając jest symbolem wiosny, odradzającej się przyrody, witalności. Podobno śpi on z otwartymi oczyma, toteż jako pierwszy ze zwierząt miał zobaczyć Zmartwychwstanie Pana. W tradycji chrześcijańskiej symbolizował grzeszników oczyszczonych przez pokutę. Jego obecność w koszyku to raczej dobrze wkomponowany rekwizyt, nie zaś pamiątka dawnego zwyczaju.

Malowane jaja
       Jajko. Tradycyjny świąteczny podarunek, ozdoba koszyczków i stołów wielkanocnych. Symbol płodności, odradzającego się życia i znak zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Św. Jan Damasceński dopatrywał się analogii między budową jajka i kosmosu. Skorupkę kojarzył z niebem, wyścielającą ją błonę z nieboskłonem i obłokami, białko z wodami, żółtko z ziemią i minerałami. Jajko ugotowane na twardo i pomalowane jest podstawowym składnikiem święconki. Jajka pomalowane na gładko to kraszanki. Najbardziej znane są brązowo-złociste, ugotowane w liściach z cebuli. Pisanki są wykonane techniką batiku, czyli pisania roztopionym woskiem i zanurzania w farbie. Drapanki - ich wzór wydrapuje się ostrym narzędziem na jednolicie zabarwionym tle.

Podzielenie się jajkiem w czasie składania sobie życzeń ma umacniać więzi rodzinne i sąsiedzkie.

 


Liturgia Wigilii Paschalnej

 

Wigilia Paschalna jest centralnym momentem Triduum Paschalnego i całego roku liturgicznego. Jej obchody rozpoczynają się w nocy poprzedzającej Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego, gdyż po zachodzie słońca, zgodnie z symboliką żydowską, rozpoczyna się nowy dzień. Wigilia Paschalna nie jest częścią Wielkiej Soboty. Jej radosna liturgia należy już do obchodów dnia zmartwychwstania.

376liturgia swiatla.jpg

Liturgia Światła 

Liturgia rozpoczyna się od poświęcenia ognia i paschału. Na paschale żłobi się krzyż, litery greckiego alfabetu Α (alfa) i Ω (omega) oraz aktualny rok w postaci czterocyfrowej. Obecnie ze względów praktycznych stosuje się odpowiednie naklejki. Następnie zapalony paschał wnosi się do ciemnego kościoła. Ksiądz lub diakon niosący świecę trzykrotnie wznosi okrzyk Światło Chrystusa!, wierni zaś odpowiadają Bogu niech będą dzięki. W kościele zapala się światło. Zostaje wtedy odśpiewane Orędzie Paschalne (Exsultet).

 

Przebieg uroczystości.

 


385rezurekcja.jpg

Rezurekcja.

Rezurekcja (z łaciny resurrectio) to zmartwychwstanie. W Kościele Katolickim jest to pierwsza Msza z okazji Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, połączona z procesją. Odprawiana wieczorem w Wielką Sobotę jako Liturgia Wigilii Paschalnej. Czasami odprawiana jest w Niedzielę Zmartwychwstania rano.

Procesja rezurekcyjna jest wyrazem radości. Odbywa się wokół kościoła. Niesiona jest w niej Hostia w monstrancji oraz liturgiczne symbole święta: krzyż ozdobiony stułą, paschał i figura Jezusa Zmartwychwstałego.

 


 

 

Uroczyste śniadanie.

 

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego kończy Wielki Post. Jest ona najstarszym i największym świętem chrześcijan. Po powrocie do domu z rannej Mszy świętej spożywamy uroczyste śniadanie wielkanocne. Dzielimy się jajkiem i składamy sobie życzenia, wyrażając swą radość, że Pan jest z nami; tak jak w dzień swego Zmartwychwstania zasiadł do stołu z uczniami z Emaus czy przyszedł do apostołów, aby spożyć z nimi posiłek, umacniając ich w wierze. Spożywając śniadanie wielkanocne w rodzinnym gronie, wyrażamy swą nadzieję, że wszyscy spotkamy się w niebie na uczcie Chrystusa. Przypominamy też sobie słowa św. Pawła: Czy jecie, czy pijecie, czy co innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie (1Kor 10,31).


Modlitwa przed śniadaniem wielkanocnym
       Przed rozpoczęciem śniadania gospodarz domu powinien odmówić modlitwę: Boże, w dniu dzisiejszym pokonana została śmierć i otworzone zostały bramy wieczności przez Twojego Jednorodzonego Syna. Spraw, abyśmy wraz z Nim szczęśliwi zasiedli kiedyś do uczty niebieskiej w Twoim Królestwie. Prosimy Cię, Zmartwychwstały Panie, daj nam tu zebranym razem przy stole - w naszej rodzinie i w gronie przyjaciół - z wiarą przeżywać Twoją obecność podczas naszego świątecznego posiłku w dzień Twego zwycięstwa. Prosimy Cię, abyśmy mogli radować się z udziału w Twoim życiu i zmartwychwstaniu teraz i w wieczności. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen. Dobrze byłoby też przeczytać na głos fragment z Ewangelii według św. Łukasza 24,36-43.


387sniadanie wielkanocne.jpgStół wielkanocny
       Stół powinien być nakryty białym obrusem udekorowanym bukszpanem. Obok zastawy na stole winna znaleźć się okolicznościowa dekoracja: baranek wielkanocny z czerwoną chorągiewką, na której widnieje złoty krzyżyk. Baranek ma być na "łące" z rzeżuchy lub z młodych pędów owsa. We flakonie, najlepiej z ceramiki ludowej, powinny być ułożone bazie ze srebrnymi kotkami i pierwsze wiosenne kwiaty oraz gałązki zieleni. Na stole ma też być koszyczek lub talerz z pisankami. Wszystkie pobłogosławione pokarmy wykłada się na półmiski czy talerze tak, aby był do nich łatwy dostęp. Na stół podaje się także nie poświęcone pokarmy, które zostały przygotowane do spożycia, np. różne sałatki, napoje, owce itd.
       Na osobnym talerzu powinny być jajka pokrojone na ćwiartki oraz posypane solą i pieprzem. Uczestnicy śniadania dzielą się nimi, składając sobie życzenia. Gospodarz domu powinien złożyć życzenia wszystkim, niezależnie od składanych indywidualnie. Użyć może następującej formuły: Z radością gromadzimy się w naszej wspólnocie rodzinnej i w gronie przyjaciół, aby uroczyście świętować pamiątkę Zmartwychwstania Pana Jezusa. Życzę nam wszystkim tu obecnym, aby pokój i radość zagościły w naszych sercach. Życzę, abyśmy wszyscy byli świadkami Zmartwychwstałego Chrystusa w dzisiejszym świecie; i gdziekolwiek będziemy oznajmiajmy, że "Pan rzeczywiście zmartwychwstał".

 

Ciasta na stole wielkanocnym
       Na świątecznym stole powinny być staropolskie ciasta, najlepiej domowego wypieku. Drożdżowe babki - tzw. baby wielkanocne są wysokie i lukrowane. Mazurki - typowy polski przysmak wielkanocny - to ciasto bardzo słodkie, cienkie, najczęściej prostokątne, na kruchym spodzie, z masą (zwykle orzechową lub migdałową), oblane kolorowym lukrem i udekorowane bakaliami i konfiturą. Makowiec - ciasto drożdżowe z makiem i z bakaliami. Piernik - ciasto upieczone z żytniej mąki na miodzie z korzeniami, bardzo aromatyczne. Na stole nie powinno też zabraknąć sernika.


Modlitwa po śniadaniu wielkanocnym
       Dziękujemy Ci, Panie Boże, za posiłek, który spożyliśmy, za wszystkie Twoje dobrodziejstwa okazywane ludziom, za radość dnia dzisiejszego oraz za miłość, która nas zgromadziła w Twoje Imię. Chwalimy Cię, Boże, przez zmartwychwstałego Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen. Alleluja.
       Zadbajmy i w tym roku o nasz świąteczny stół, nie zapominając o pięknych tradycjach i o ludziach potrzebujących naszej pomocy.

 


 

Wielkanocny zajączek

Najsympatyczniejsza postać, związana z Wielkanocą to wielkanocny zajączek. Nazywany świeckim symbolem Wielkanocy, kłapouchy i wesoły wielkanocny zajączek często w krótkich łapkach trzyma koszyczek, w którym ukrywa prezenty. Pojawia się w sklepach i marketach w postaci mięciutkich maskotek dla dzieci, czekoladowych figurek i rysunków na świątecznych kartkach, plakatach i reklamach. Chociaż wygląda młodo - ot, przesympatyczne i pełne wdzięku zajęcze dziecko - ma wielkanocny zajączek imponującą historię rodzinną.

396zajaczek wilkanocny.jpg

Od czasów starożytnego boga Ozyrysa, który wcielił się w postać zająca aby uniknąć śmierci, czczony jest długouchy zwierzak jako symbol nieśmiertelności, odradzania się przyrody i płodności. I to właśnie symbolizuje nasz współczesny, wielkanocny zajączek, który przywędrował do Polski na początku XX wieku i zadomowił się na dobre. Podróżując z Niemiec, początkowo osiedlił się na Śląsku i Pomorzu i dopiero później, stopniowo zwiększał własne terytorium. Dziś wielkanocny zajączek znany jest w całej Polsce i wszędzie przyjmowany z sympatią i radością. Często pojawia się w otoczeniu barwnych pisanek, czasem w towarzystwie wielkanocnego baranka i żółciutkich kurcząt, ale zawsze znajdzie dla domowników jakieś drobne upominki. Współczesny wielkanocny zajączek jest symbolem nadchodzącej wiosny, budzącej się do życia przyrody, dlatego jego widok wywołuje uśmiechy na twarzach dzieci, a i dorośli nie mają nic przeciwko temu, żeby wielkanocny zajączek przyniósł im coś w świątecznym upominku.

 


 

 

Symbole: palma, zając, baranek, jajko i kurczak.381palma.jpg


Palma – upamiętniająca triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Wykonywane głównie z wierzby, która symbolizuje odrodzenie i przebudzenie z zimowego snu. Palmy ozdabiano kwiatami, gałązkami i piórkami. Poświęconą palmę zanoszono do domu i stawiano w wazonie lub wkładano za obraz. Miało to chronić dom od nieszczęść. Wierzono też, że połknięcie jednej poświęconej bazi zapewniało zdrowie.395zajac.jpg

 

Zając - symbol płodności, sił przyrody i odrodzenia.

 

Baranek – symbol Chrystusa. Krew baranka na drzwiach ocaliła Izraelitów od śmierci. Podobnie krew wielkanocnego baranka ma zwyciężyć śmierć.369barabek.jpg

 

Jajo -  to symbol odrodzenia i nowego życia. Nic dziwnego, że na stale wpisało się w symbolikę Wielkanocy. Dzielenie się jajkiem to zwyczaj, który miał zapewnić pomyślność wszystkim domownikom. 375kurczak i jajo.JPGPisanki miały odpędzać złe uroki, dlatego nie mogło ich zabraknąć na świątecznym stole. Więcej o pisankach i sposobach ich przygotowywania dowiecie się z postu: Kartki wielkanocne i pisanki - wielkie malowanie.

 

Kurczak - ściśle powiązany z symboliką jajka. Żółty kolor kojarzy się ze słońcem, symbolizuje wieczność i odrodzenie.

 

 


 

 

Lany Poniedziałek - Śmigus Dyngus


386smigus.jpgŚmingus dyngus tradycyjnie przypada w poniedziałek wielkanocny. Oblewanie wodą wzięło się z tradycji słowiańskiej.  Samo słowo śmingus czy śmigus pochodzi z języka niemieckiego i oznacza wielkanocne smaganie. Do dziś w niektórych regionach w śmingus dyngus przestrzega się tradycji smagania się witkami z gałązek. Kiedyś owo smaganie i polewanie oznaczało wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób, później także i z grzechu. Dawniej śmingus i dyngus były dwoma odrębnymi świętami.

Kiedyś lany poniedziałek miał bogatszą obrzędowość. Ponieważ oprócz oczyszczenia polewanie wodą miało sprzyjać płodności, w śmingus dyngus najbardziej obrywały panny na wydaniu. Dawniej gospodarze wychodzili na swe pola i polewali je wodą święconą. Wbijali też w grunt krzyżyki zrobione z palm poświęconych w Niedzielę Palmową. Wszystkie te obrządki miały zapewnić urodzaj.

 


 

 

Chrześcijańskie symbole wielkanocne

  DARIUSZ PIÓRKOWSKI SJ

W kwestiach wiary nie sposób wszystkiego wyrazić za pomocą słów. Dlatego Kościół od początków swego istnienia chętnie używa materialnych symboli jako przekaźników niebieskich tajemnic i „kanałów” Bożej łaski. Czy jednak wymowa i ukryty sens prostych symboli jest dla nas żyjących w stechnicyzowanych społeczeństwach wciąż czytelny? Czy nasza symboliczna wyobraźnia nie potrzebuje niezbędnego odświeżenia?

 

 

Zbliżają się święta wielkanocne. Wielu z nas z pewnością pojawi się częściej w tych dniach w kościele. Począwszy od Wielkiego Czwartku, poprzez Wielki Piątek, aż po Wigilię Paschalną, zauważymy znaczące różnice nie tylko w długości, ale i w przebiegu liturgii. Kościół będzie starał się na różne sposoby przybliżyć nam wielkanocne wydarzenie i jego zasadnicze przesłanie. Będziemy zaproszeni do aktywnego współuczestnictwa w wielu rytuałach i symbolicznych czynnościach (poświęcenie ognia, gra światła i ciemności, poświęcenie wody chrzcielnej, święconek, umycie nóg itd). Niestety często dokonywane podczas liturgii znaki wydają się nam obce. Nie przemawiają do naszej wyobraźni i nie uwidaczniają nam istotnego związku z naszym codziennym życiem. Specyficzną cechą liturgii jest to, iż odwołuje się ona do prostych, materialnych znaków i symboli, dzięki którym niewidzialne i trudno wyrażalne tajemnice mają stać się nam bliższe. C. G. Jung pisał, że „słowo lub obraz jest symboliczny, jeśli zawiera on w sobie więcej treści, niż potrafimy w nim na pierwszy rzut oka rozpoznać”. Liturgia apeluje więc do naszej zdolności odkrywania pewnego duchowego naddatku w rzeczach oraz nadawania im rozmaitych znaczeń. Czy jesteśmy tego świadomi, czy nie, żyjemy w świecie symboli i stale się nimi posługujemy, zwłaszcza we wzajemnej komunikacji i sztuce. J. Chevalier twierdzi nawet, że świat symboli mieszka w naszym wnętrzu. Właśnie od przebudzenia tej drzemiącej w nas możności, zależy owocny udział w wielkanocnych ceremoniach. Poniższe krótkie rozważania niechaj służą nam jako impuls do dalszej osobistej refleksji.

 

Ogień

379ogien.jpgW życiu codziennym pełni rozmaite funkcje: jest źródłem światła; ogrzewa; towarzyszy śpiewom, tańcom i zabawom; odstrasza dzikie zwierzęta; służy do przyrządzania potraw; oczyszcza i spala to, co niepotrzebne; nieraz leczy, a nieokiełznany – niszczy i obraca w popiół. Chrześcijaństwo początkowo nieufne wobec ognia (ze względu na pogański zwyczaj, polegający na zapalaniu dużej ilości świateł w czasie pogrzebu w celu odpędzenia demonów), z czasem zaczęło przejmować go jako znak Chrystusa – Światłości rozpraszającej mrok. Tam gdzie światło, tam znika paraliżujący nas lęk. Blask światła wzbudza w nas radość, wskazuje kierunek; sprawia, że rozpoznajemy właściwą drogę i nie zbaczamy z niej. Komuż z nas uśmiecha się błąkanie w ciemnościach? Co czulibyśmy, zamknięci przez kilka dni w zupełnie ciemnym pomieszczeniu? Czy nasze życie jest w ogóle możliwe bez związku ze światłem?

 

383paschal.jpgPaschał

Ileż dobrodziejstw przynosi nam praca pszczelego roju: miód, propolis i wosk. Aż trudno sobie wyobrazić ile tysięcy, a może nawet milionów lotów musiały wykonać pszczoły, aby powstała taka gruba świeca. Kiedy zapalamy świecę, rodzi się w nas wrażenie, jakby cały trud pszczelej pasieki obracał się w nicość. Świeca kurczy się, topi się, by użyczyć swego istnienia wystrzeliwującemu w górę płomieniowi. Płomień pali i nie pozwala się bezboleśnie dotknąć. Jednak z drugiej strony emanuje zeń przyjazne dla nas ciepło. Jego wyrazistość koncentruje na sobie naszą uwagę. Przed nim pierzchają wszelkie ciemności. On sam jeden jest głównym „bohaterem” w polu naszego widzenia. W Chrystusie „gorejącym ognisku miłości”, płonie pragnienie, które nie zna końca. Jest to pragnienie uszczęśliwienia człowieka i wydobycia go z mroków grzechu. Kiedy patrzymy na świecę paschalną widzimy symboliczne ucieleśnienie tego pragnienia. Więcej – Jego Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie stanowią najwyższą formę urzeczywistnienia Jego nieskończonej miłości. Miłości, która ogrzewa i obejmuje wszystkich.

Woda

394woda.jpgCzy przypatrywaliśmy się kiedyś z uwagą wytryskującemu, cichemu źródłu? Czy wsłuchiwaliśmy się w nurt górskiego strumienia? Czy nie poraził nas huk odmętów wodospadu? Ten żywioł w przeciwieństwie do ognia wypełnia i kształtuje nasze ciało. Jest tak ściśle z nami związany, że bez niego umieramy. Pragniemy wody! Czy to nie dziwne? Człowiek może obejść się bez wielu rzeczy, lecz pragnienie napoju jest w nim tak nieodzowne, iż konstytuuje pewne fundamentalne „otwarcie”. Kto kiedykolwiek poczuł dłuższą „suchość” w gardle, ten wie, jaką wartość ma wówczas odrobina wody. Jakże wydatnie poprawia się nasze samopoczucie, gdy dzięki kąpieli stajemy się czyści! Jakąż ulgę przeżywa kuracjusz, kiedy po paru tygodniach picia wód mineralnych, czuje się lepiej? Dlatego wiele kultur postrzegało wodę jako symbol szczególnych energii witalnych. W tradycji judeochrześcijańskiej woda stała się znakiem życia nadprzyrodzonego, przeobrażającego sam duchowy rdzeń człowieczeństwa. Wodą Ducha jest łaska – dar darmo dany przez Chrystusa. Łaska Chrystusa przypomina studnię bez dna. Wszyscy mogą z niej czerpać. Od momentu chrztu łaska wkroczyła w nasze życie. Ona nas formuje, odnawia, krzepi i uzdalnia do wydawania duchowych owoców. Zaspokaja nasze pragnienie. Bez niej marniejemy.

 

Chleb

372chleb.jpgJak stosunkowo łatwo przychodzi nam w dzisiejszych czasach rozpalić ognisko, jak lekko zaczerpnąć wody. (Wystarczy odkręcić kran w kuchni). Z chlebem jest jednak inaczej. Chleb musimy „współtworzyć” i poświęcić dla niego sporą część naszej istoty. Nie spada on z nieba jak deszcz czy słup ognia. Ile trudu i znoju trzeba włożyć, aby skosztować chleba! Istnieje jakiś tajemniczy związek pomiędzy pracą a chlebem. Przyzwyczailiśmy się do chleba z mąki, ale przecież dla wielu ludów chleb to ryż; dla innych kukurydza, czy trzcina cukrowa. Wszyscy oni muszą długo nań pracować i czekać, aż ziemia wyda owoc. Chleb powstaje z połączenia darów ziemi, stworzonych przez Boga i twórczego wysiłku człowieka. Chleb nas jednoczy, bo wszyscy go potrzebujemy. Jezus utożsamia się z chlebem, gdyż w nim tkwi duża cząstka naszego człowieczeństwa – tak wiele musimy dać, nieraz wiele wycierpieć, aby zjeść chleba. Chrystus to Chleb żywy – daje siebie do spożycia za darmo. Pragnie tylko, abyśmy o Niego zabiegali, abyśmy Go sobie cenili.

 

Jajko

374jajo.jpgWykluwanie się piskląt. Co za radość dla ptasiej matki, jakie poruszenie w gnieździe? Czyż to nas nie zastanawia, że nierozumne stworzenie cieszy się z nowego życia? Wbrew pozorom nowe życie nie rodzi się automatycznie, jak za pstryknięciem palców. Tu również trzeba cierpliwie czekać. Najpierw jajko musi być zniesione, potem wysiedziane w cieple przez kokoszę, a kiedy przychodzi właściwy moment, następuje przedziwna walka. Ukryte pod skorupą pisklę chce wyjść z zamknięcia. Czy przypatrywaliśmy się kiedyś, jak kurczę powoli, ale jednak z nieodpartym instynktem wydobywa się z jajka? Dopiero na wolności, małe czuje w pełni, że żyje. Życie! Często wydaje się nam, że to takie oczywiste. Życie zakłada walkę, przeobrażanie się, zrzucanie starych, krępujących powłok. Żyć to być wolnym. Któż z nas nie chce żyć? Ale co jajko ma wspólnego ze zmartwychwstaniem Chrystusa? Tyle, że bez Niego nie wydobylibyśmy sie sami z uwiądu grzechu. Żylibyśmy stłamszeni w naszych skorupach lęków i ograniczeń, które czynią nas nieszczęśliwymi. Chrystus jest Orłem, który z ziemi podnosi nas na swych skrzydłach ku górze – ku pełnemu życiu.

Baranek370baranek2.jpg

Łagodność i niewinność, to pierwsze słowa jakie cisną nam się na usta, kiedy myślimy o baranku. Jednak pomimo jego potulności, nigdy nie był on obnoszony i czczony z taką nabożnością jak święty byk Apis w Egipcie, czy mityczny jednorożec. Jego przeznaczeniem było stawać się ofiarą. Według Izraelitów czystość baranka składanego w ofierze, miała przebłagać Boga za grzechy. „Nie rób ze mnie kozła ofiarnego!” – tak mówimy, gdy ktoś usiłuje obarczyć nas winą, za coś czego nie uczyniliśmy. Co więcej, potrafimy się znaleźć wymówkę nawet wtedy, gdy rzeczywiście jesteśmy winni. To nam wychodzi bardzo dobrze. Baranek nie potrafi się obronić, nie jest w stanie uciec, a przy tym zachowuje swoją nieskazitelność. Robią z nim co chcą, pędzą go, gdzie się im podoba, a on posłuszny w swej „naiwności” idzie, nie wiedzieć czasem dokąd. Baranek bez skazy – Chrystus – przyjął nasze zrzucanie winy na innych. Ten balast przygniatał nas niemiłosiernie. A On wziąwszy go na siebie, milczał. Pozwolił stać się widowiskiem i dał się rozszarpać „dzikim zwierzom”. Jednak wbrew temu, co narzuca się naszym oczom, nie był on ofiarą losu. Stał się ofiarą miłości.

 

Sól

388sol.jpgUżywanie przypraw do przyrządzania posiłków pokazuje nam, że cel jedzenia nie tkwi jedynie w napełnianiu żołądka. Spożywanie pokarmów jest osobliwą sztuką, w której również smak odgrywa niebłahą rolę. Jako istoty cielesno-duchowe pragniemy kosztować, delektować się smakiem przeróżnych dań, wychodzić ponad kojące zaspokojenie głodu. Staje się to możliwe właśnie dzięki zastosowaniu m. in. soli. Według starożytnych przekazów asyryjskich to bogowie pouczyli ludzkość o dobroczynnych właściwościach soli. Sól, jako nosicielka przedziwnej siły witalnej, użyta we właściwych proporcjach, zachowuje i przedłuża życie, chroni przed zepsuciem, obdarza potrawy odpowiednim smakiem. Św. Hieronim nazywa Chrystusa „niebieską solą”, która swoją ożywczą mocą przenika niebo i ziemię i czyni nasze życie smaczną potrawą. W życiu nie chodzi bynajmniej o to, aby w miarę spokojnie przepędzić swoje dni na tej ziemi. Zapraszając Jezusa do swego życia, nadajemy naszym staraniom nowe znaczenie, stawiamy w nich na jakość, nabieramy świeżości, odradzamy się. Przyjęcie Zmartwychwstałego oznacza porzucenie dawnego człowieka, podlegającego zepsuciu (Ef 4, 22b), gdyż On przyobleka nas w szatę nowego człowieczeństwa, które wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga (Kol 3,10).

 

Olej

380olej.jpgCzyż nie wprawia nas w zachwyt wirtuozerski popis skrzypka, interpretującego dla nas dzieła wybitnych twórców muzyki? Czy nie budzi w nas podziwu doskonała gra aktorska, angażująca cały potencjał ludzki i oddziałująca na nas swą siłą przekonywania? Czy nie pociąga nas bezinteresowna służba lekarza, matki, ojca, kapłana czy siostry zakonnej? Widząc osobę, która z oddaniem angażuje się na rzecz innych lub z przejęciem wykonuje swoją pracę, przychodzi nam nieraz taka myśl do głowy: „Ten człowiek jest pełen pasji. On ma „coś” w sobie. Pracuje i postępuje z takim namaszczeniem”. Nic dziwnego, iż przykład takich ludzi nam imponuje. Bo właśnie wielkość pasji i wewnętrznego namaszczenia (poczucia jakiegoś odczytanego w sercu posłania) decyduje o tym, czy będziemy się posuwali naprzód w naszym życiu lub ugrząźniemy w tzw. „świętym spokoju”. Człowiek ospały, oplątany sidłami marazmu i obojętności, nigdy nie będzie w stanie dokonać czegoś ważnego w swoim życiu. Namaszczenie jest znakiem szczególnego wybrania i podkreślenia wyjątkowej godności. Zapach nasyconej wonnościami oliwy, w Kościele określanej zwykle jako krzyżmo, naznacza wierzącego niezatartym piętnem powołania. Duch Zmartwychwstałego tchnie w ochrzczonego pełną mocy pasję niesienia światu nadziei i bycia świadkiem Bożej obecności wśród stworzenia. W ten sposób Bóg wyraża zarówno swoje upodobanie w człowieku jak i nakłada nań ogromną odpowiedzialność. Odpowiedzialność zakłada czyn. Czyn rodzi się z pasji.

Dariusz Piórkowski SJ


wstecz

e-parafia
Menu